sobota, 12 października 2013

[Haul] Zakupy DM & Rossmann

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kilka nowych kosmetyków, które kupiłam na przełomie ostatnich dni. Tym razem nie ma tego dużo, kupiłam (jak zwykle) najpotrzebniejsze rzeczy, które się właśnie gdzieś tam po drodze pokończyły + parę zbędniaków:) Jak wspomniałam w poprzednim poście, ostatnio kupuje coraz mniej, ponieważ mam jeszcze zapasy, a chciałabym wykorzystać wszystko co mam, ażeby móc zakupić coś innego, nowego.
 
Tym razem górą był DM, wyniosłam nowy, limitowany, wydany na 40-lecie DM żel pod prysznic Balea Erdbeer Momente (0,65pachnie trochę sztuczną truskawą, ale to nic, przeżyję, kupiony tylko z ciekawości. Dalej mydło Balea Med Seifenfreie Waschlotion (0,85) na które się czaiłam już długo, zależało mi na jakimś "lekarsko-aptecznym" mydle, bo mam świra na punkcie dezynfekcji i czystości rąk, zwłaszcza jak  poruszamy się często wszystkimi S-bahnami :) No i płyn do płukania jamy ustnej Dentodent Antibakterielle Mundhygiene (1,15) wzięłam z duża rezerwą po ostatnim rozczarowaniu, ale ten uważam za strzał w 10, bo-świetnie odświeża i ma tę mięte, którą ja lubię (czyt. zielona Orbit w listkach), czyli delikatna, ale skuteczna:)





Balea,7 Tage Energie Kur (3,95) skuszona pozytywnymi recenzjami (jak zawsze) i z chęci przetestowania, ale czuje, że szalu nie będzie. Balea, Creme Peeling (1,45) widziałam go już dawno, ale jakoś omijałam szerokim łukiem, ale ale jako że, mój peeling ma się ku końcowi, skusiłam się na niego i nie żałuje. Świetna konsystencja, dość grube drobinki (które lubię), będzie fajnie :)



Tutaj coś z gospodarstwa domowego Denkmit, Lufterfrischer Casmir&Vanille (1,75) również z polecenia i tutaj miałam bardzo mieszane uczucia, bo na początku w ogóle go nie czułam, nic, wyzywałam jak zwykle; myślałam, że to jakaś ściema. A po ok.2 tygodniach odświeżacz się chyba "obudził", zapach zaczął się delikatnie, ale dobitnie uwalniać. Nareszcie!Bardzo słodka, ulubiona, przyjemna wanilia.Polecam!



Tutaj żadna nowość, jesienny lakier Essence colour&go Farbe:111 English rose (1,55) potrzebowałam jakiegoś jesiennego koloru, bo w swoim składzie mam tylko same pstrokacizny, a wszędzie już looki jesienne. Po ślubnych żelach nie ma już śladu, więc kupiłam P2 Re-fill gel (1,95) świetny żel, który imituje przejście miedzy fazą żeli a już naturalnym paznokciem, schnie 123.


Skromna kolorówka. Urzekł mnie metaliczny liliowy cień z P2 Metal Eyes Farbe: 60 lilac butterfly (2,95). P2 Fantastic Chrome Kajal Farbe: 040 metallic lapis (2,75) prześliczny, intensywny granat jako prosta kreska na górna linie rzęs. Essence Be Loud Sheer Stick Farbe: 02 Ap-ri(c)ot (LE) (1,25) kupiony pod wypływem impulsu; całkiem niezły brzoskwiniowy kolor, ale myślałam, że będzie to takie masełko nawilżające, a TO wysusza mi usta.


W Rossmannie małe zakupy; limitowana edycja maseczki Rival de Loop Repair (promocja 0,29€) świetnie nawilżająca maseczka z mocznikiem, bardzo treściwa, niesamowicie odżywia skórę. Rexona Roll-On Aloe Vera Fresh (1,29€) jak zawsze ta sama, najlepsza, nic dodać, nic ująć. Tutaj nowość Ajonal Stomaticum (1,15€) medyczny koncentrat do zębów, dziąseł i języka bez dodatku fluoru. Sama jam ciekawa co z tego będzie.Czeka w kolejce. Mój najlepszy pilnik Essence Profi-Nail File (1,45€) kupuje go od lat, nie zmieniam, bo spełnia wszystkie moje oczekiwania, dla mnie najlepszy.



A jak u Was jesienne zakupy? Czy macie któryś z tych kosmetyków?

buziaki

enitdj

Zaklęci w kadrze


Nasz plener ślubny...
moc emocji, niesamowite wrażenia, wzruszenie, momenty...
Wspaniała praca, serce i profesjonalizm. 

Mamy szczęście, że trafiliśmy na Ariela&Mirkę Berndt http://www.mabprofilm.pl/
wspaniałych ludzi, dla których fotografowanie jest pasją, zamiłowaniem i całym życiem. 
A co najpiękniejsze w pracy widzą sens swojego życia. ..."bo każda chwila jest tą jedną i nigdy się nie powtórzy".

To ludzie z pasją,  którzy potrafią uchwycić w wyjątkowy sposób emocje towarzyszące wszystkim w tym wyjątkowym dniu. Tworzą niesamowity klimat zdjęć, które są bardzo naturalne i spontaniczne. 
Spełnili Nasze oczekiwania i wymagania w 1000%!!!!




























Ariel&Mirka to nie zwykli ludzie – to wirtuozi lustrzanki i kamery, nie są „jednymi z wielu” – łamią utarte schematy i pozwala na bycie sobą. Ale przede wszystkim rozsiewają wokół siebie tak pozytywną aurę, że po jednym plenerze, nie chce się już grać z nikim innym.
Dzięki Wam nasze zdjęcia są piękną historią, do której będziemy  powracać w każdym momencie naszego wspólnego już życia i przeżywać wszystko na nowo z równie wielkimi emocjami. 
Serdecznie dziękujemy za Wasz profesjonalizm, niezapomnianą sesję plenerową i atmosferę jakbyśmy znali się od lat.




DZIĘKUJEMY RAZ JESZCZE!

JESTEŚCIE WSPANIALI!

Polecamy Wszystkim, którzy
którzy oczekują profesjonalnej pamiątki i obsługi na najwyższym poziomie!!!

Aneta&Rafał

niedziela, 6 października 2013

[Ulubieńcy] WRZESIEŃ 2013

Dzisiaj przedstawiam Wam moich ulubieńców września. Nie ma ich tyle co zawsze, ponieważ stwierdziłam, że ulubieńcy nie będą pojawiać się co miesiąc; co miesiąc nie zmieniają się u mnie ulubieńcy. Niektóre kosmetyki kilka miesięcy sprawują się idealnie, a nie chce powtarzać i pisać co miesiąc o tym samym. Resumując, ulubienców będę przedstawiać, jeżeli takowi się pojawią, którzy są godni uwagi. Zaczynamy!

Pielęgnacja ciała:


LAB.KOSMET.CANEXPOL,Bioaktywny żel z żyworódki pierzastej wzbogacony aloesem

Odkryłam go całkiem przypadkowo w aptece DOZ.pl,  Ma działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne. Łagodzi podrażnienia skóry, przyspiesza gojenie ran, odleżyn i poparzeń, dzięki naturalnym właściwościom ekstraktu z żyworódki pierzastej i aloesu. Alantoina zawarta w żelu przyspiesza odbudowę uszkodzonego naskórka. Bioaktywny żel stabilizuje gospodarkę hydrolipidową skóry, przywraca jej prawidłowy poziom nawilżenia i elastyczności. Po prostu świetny żel, może nie pachnie perfumami, ale działanie na 5+. Nie stosowałam go jedynie na twarz, z wiadomych względów (cera tłusta lubi się zapchać nowościami) , mimo że żyworodka właśnie powinna pomóc, to jednak strach jest większy; zwłaszcza, że cerę mam teraz w miarę doprowadzoną do ładu:) Używam go jako balsam, ze szczególnym uwzględnieniem jako żel po goleniu- wyśmienicie łagodzi podrażnienia.
Pielęgnacja twarzy:

Bullrich's Heilerde


Preparaty Bullrich's Heilerde łączą walory zdrowotne glinki mineralnej z pielęgnacyjnymi właściwościami kosmetyków naturalnych.Firma spełnia najwyższe wymagania stawiane naturalnym produktom kosmetycznym i stosuje tylko naturalne surowce. Kosmetyki naturalne produkowane na bazie glinki obfitują w takie minerały i pierwiastki jak np. krzem, wapń, potas, żelazo, magnez, miedź, selen i cynk. Używam tej glinki raz w tygodniu, cera jest bardzo oczyszcza i nawilżona, usuwa wągry, rozjaśnia i wygładza cerę, przy tym maska jest bardzooooo wydajna. Polecam.

Pielęgnacja włosów:
  
Elvital, Öl Magique von L’ORÉAL PARIS für Feines Haar

Pięknie pachnie, super nawilża. Można go stosować na wiele sposobów: przed myciem włosów, w trakcie mycia zmieszać z szamponem, podczas suszenia jako termoochrona włosów, jako zabezpieczenie końcówek. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu jako zabezpieczenie końcówek, idealnie się do tego nadaje, nawilża i nabłyszcza, nie obciążając.

Kolorówka:

 p2 feel good mineral compact blush, Farbe: 045 candy coral


Jak widać na zdjęciu ładnie go w tym miesiącu "wymolestowałam", chyba jeszcze żadnego różu tak nie dojechałam przez miesiąc czasu. Kolor jest po prostu świetny, nie można sobie nim zrobić krzywdy, pigmentacja nie jest jakaś mega, ale w tym wypadku nie jest to minus, ponieważ jest idealny na dzień. Trzyma się na policzkach cały dzień, ma bardzo delikatne drobinki rozświetlające, równomiernie się rozprowadza, nie robi plam. TOP dla początkujących:)

 Hakuro H24, Pędzel do różu / bronzera


Co tu wiele mówić nasza rodzima marka, profesjonalne pędzle, bardzo dobrej jakości. W tej chwili jestem na etapie ich kompletowania. H24 ma włosie syntetyczne, mięciutkie i puchate, aż się chce nim miziać po twarzy, całkowita długość pędzla: 18cm. Służy do nakładania różu / bronzera, kosmetyków służących do modelowania twarzy czy kosmetyków rozświetlających. Trzonek pędzla wykonany jest z naturalnego drewna. Jest idealny, świetnie ścięte włosie, nie drapie, nie gubi włosów, solidnie wykonany. Więcej takich :)

Paznokcie:
Catrice Extreme High Gel Shine Top Coat


Świetny top coat nawierzchniowy; skutecznego zapobiega odpryskiwaniu lakieru, wzmacnia kolory i nadaje mega połysk, przedłuża trwałość lakieru o kilka dni.


Akcesoria:
Samsung Galaxy ACE Duos GT-S6802


Prezent do męża:) Zawsze go chciałam, poręczny, kobiecy, do ręki. Robi świetne zdjęcia, poza tym bardzo szybko można go obcykać, nie trudnego tu nie ma:) No i najważniejsza rzecz- DUOS, a więc na dwie karty, w moim przypadku na polską i niemiecką kartę :) Idealny.


Worker BOOTS


Mogłabym w nich nawet spać:) Świetne i wygodne buty, dawno nie nosiłam tak wygodnych butów, które nawet w najmniejszym stopniu mnie nie obtarły. Poza tym pasują do różnych stylizacji; idealne na jesień. Uwielbiam je:)

NASZYJNIK OPIA PRIMARK


Tak mi się dobrze nosi, jest wielki, ale nie ciężki. Utrzymany w ciemnej tonacji, pasuję do większości outfitów. Dzięki takiemu detalowi, za pomocą jednego akcentu, można urozmaicić cały stój. W ogóle ostatnio uwielbiam tego typu naszyjniki... sam naszyjnik "ubiera" nas :)

Nie ma tego zbyt dużo w tym miesiącu, ale mimo wszystko bardzo lubię wszystkie te kosmetyki i akcesoria, bo się u mnie sprawdzają. A jak Wasi ulubieńcy września?Możecie mi coś polecić?

enitdj

[Projekt denko] WRZESIEŃ 2013

I już wrzesień za nami...szybko ten czas leci, za oknem już szaro, zimno i ponuro. Dzisiaj, jak co miesiąc, przychodzę do Was z zdenkowanymi wrześniowcami. Tym razem znowu się tego nazbierało, ale to dobrze, przynajmniej jest to "zielone światło" dla nowych kosmetyków. Staram się na bieżąco i systematycznie zużywać kosmetyki i nie kupować 20 kremów, skoro 2 mam w zapasie:)



Pielęgnacja ciała:

Dove Seidig-Zart Reichhaltige Pflegedusche przyjemny, delikatny żel pod prysznic, ale niestety wielkiego nawilżenia nie czułam, mogę nawet stwierdzić, że mnie przesuszał. Zapach przyjemny, trochę sztuczny. Nie wiem, czy wrócę.

SunOzon, Selbstbräunungsmilch no tego już nie muszę nikomu przedstawiać,  świetne mleczko brązujące, szybko sie wchłania, nie robi smug, daje efekt pięknej brązowej opalenizny, schodzi równomiernie. TOP. Kupię na 100% w okresie letnim.

morgens Aronal – abends Elmex tych dwóch doskonale uzupełniających się past tez nie muszę przedstawiać, jak dla mnie do tej pory najlepsze duo. Bardzo dobrze myją zęby, przyjemny miętowy (ale też trochę lekarski zapach), może nie pienią się jakoś super, ale efekt po umyciu śliskich zębów jest dla mnie najważniejszy. Na pewno kupię.

Balea After Shave Pflege-Gel Sensitive tutaj mam dość mieszane uczucia, na początku sprawował się dość dobrze, ładnie łagodził podrażnienia, nawilżał, a potem nie robił już nic. Raczej do niego nie wrócę.

Treaclemoon One Ginger Morning Duschcreme nie rozumiem fenomenu tego całego Treaclemoon. Jak dla mnie jest to normalny żel do mycia ciała, który jedynie ma świetny, świeży, pobudzający zapach. Nic więcej, nie zauważyłam jakiegoś mega nawilżenia. Dobrze, że kupiłam tylko próbkę. Raczej nie kupię.
  
Pilca Enthaarungscreme “Körper” co to jest za gówno, to świat nie widział! Po 3 minutach włoski same miały wręcz odchodzić, a one nawet po 20 minutach nie schodziły!Jedynie szpatułka mi się podobała, taka miękka. Adios, nigdy więcej. Na pewno na 100% nie kupię.

BeBeauty, krem do stóp i paznokci, odżywczo-nawilżający, nawet nie wiem, czy on jeszcze jest w Biedrze, tak go dawno kupiłam. Dobrze nawilżał, pielęgnował stopy, ale ten zapach, noo dla mnie nie do przejścia- szpitalny, musiałam się  z nim przemęczyć. Nie kupię.

BeBeauty, peeling z naturalnym pumeksem, jak dla mnie sprawował się przyzwoicie; ścierał, wygładzał stopy, przy tym pachniał bardzo przyjemnie. Myślę, że kupię.

Balea Hand Konzentrat porównywalny z Neutorgeną, jednak do niej troszkę mu jeszcze brakuje. Używałam go na noc, bardzo treściwy, wystarczy go naprawdę niewielka ilość; porządnie nawilżał, delikatnie natłuszczał skórę, jednak efekt ten nie utrzymywał się jakoś specjalnie długo. Teraz wyszła nowa edycja, więc przetestuję go na zimę. Raczej kupię.


Pielęgnacja twarzy:
 

La Roche Posay, Toleriane, Żel do mycia skóry szczególnie wrażliwej to była u mnie nowość; zamiennik żelu Effaclar, chciałam czegoś delikatnego i tu się ten produkt doskonale sprawdził, nawet po przemyciu nim oczu, nie szczypał. Jednak moja skora potrzebuje czegoś troszkę mocniejszego-to jest produkt dla naprawdę mega wrażliwców. Mył delikatnie, ale gruntownie; myślę, ze można go zastosować po długotrwałym używaniu mocnego żelu Effaclar, żeby skóra mogła się trochę wyciszyć i odbudować. Wrócę kiedyś na 100%. 

Bielenda, Awokado, Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu no coś wspaniałego, taki tanioszek, a robi super robotę! Zmywa gruntownie makijaż oka, nie podrażnia, nie szczypie, jest bardzo delikatny i pozostawia te tłustawą warstewkę, którą kocham :) Kupię na 100%, a wręcz zrobię zapas. 

Rival de Loop, Pure Skin, Tonik z alkoholem nie wiem, nie wiem, co mnie podkusiło, chyba tylko promocja!!! Co to jest za dziadostwo, to świat nie widział. I ja, która wie już trochę na temat pielęgnacji skóry tłustej, kupiła tonik z ALKOHOLEM!Jaki diabeł mnie podkusił?!To samo zło ten tonik-wysusza, podrażnia, śmierdzi, zapycha i powoduje wysyp!Nigdy więcej nie kupię.

Rival de Loop, Pure Skin, Waschgel mit Peeling - Effekt to samo jak wyżej!Nie wiem dla kogo są te kosmetyki?!Zużyłam to z mężem do mycia...stóp, bo do niczego innego się nie nadawał:) Szczerze odradzam i bardzo się cieszę, że już mamy to za sobą! Nigdy więcej nie kupię.

Balea Beauty Effect Eye Lift Serum bardzo wydajne serum pod oczy; szybko się wchłania, delikatnie chłodzi, nie pozostawia tłustego i klejącego filmu. Po około 3 tygodniach widoczne nawilżenie i sprężystość, jednak pod makijażem się rolował, co mnie bardzo denerwowało. Nie wiem, czy kupię.

Peeling whit Friuts Enzyme kupiłam go już dość dawno; samo działanie bardzo dobre, usuwał martwy naskórek, pozostawiał skórę gładką i  miękką. W tej chwili przerzuciłam się znowu na peelingi mechaniczne. Nie wiem, czy wrócę.

Pielęgnacja włosów:


Alverde, Haaröl Mandel Argan dogłębnie odżywia włosy, pachnie jak cytrynka, doskonale nawilża włosy, nabłyszcza je i odżywia. Niestety oleje mają to do siebie, że szybko się nie kończą i przez to też się nudzą:) Teraz daję sobie trochę na wstrzymanie i poluję na inny olejek. Na razie nie wrócę.

Balea Feuchtigkeits Haarmilch Mango + Aloe Vera mleczko łatwo się rozprowadza i można odczuć natychmiastowy efekt. Włosy dużo łatwiej się rozczesują, nawilżone, co nie tylko czuć, ale także widać. Błyszczą się i są miękkie. W tej chwili mam tyle innych rzeczy na oku, że pewnie na razie damy sobie na wstrzymanie. Raczej kiedyś kupię.

Perfum:


Coty, Celine Dion, Belong marzenie od kilku lat, niestety już nie ma go w sprzedaży, ale jeszcze można go gdzieś dostać na Ebay czy Allegro. Zapach powalający! Perfumy znajdują się w eleganckim, oryginalnym szklanym flakonie o kształcie pięcioboku. Zapch Belong zostały stworzony przez Christophe Raynaud i określany jest mianem 'wytwornego i radosnego'.
"Ten zapach to świętowanie życia. Przeznaczony jest dla kobiet kochających życie, głośny śmiech i dla tych, które podążają za swoim sercem" - Celine Dion.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy pieprz, bergamotka, ananas
nuta serca: orchidea, piwonia, kwiat bawełny
nuta bazy: cyprys japoński. 

Kolorówka:



Bebe Young Care Lippenpflege mit einem Hauch Farbe (Pink) kupiła jako zamiennik Bebe Young Rose (mojej ulubionej) jednak to nie to samo. Co prawda nawilża równie dobrze, ale momentami, ten różowy, dość mocny kolor na ustach mnie drażnił. Nie wiem, czy wrócę.

Max Factor, 2000 Calorie Curved Brush to już któreś opakowanie, kolejne mam w zapasie. Bardzo dobry tusz; podkręca, pogrubia nawet moje krótkie rzęsy. Głęboka czerń. Ponadto szczoteczka tak jak lubię, malutka, poręczna i nie-silikonowa! Jednak kusi mnie jej siostra-brat Max Factor, False Lash Effect Mascara :)  Dużo dobrego słyszałam. Na pewno kupię.  

E.L.F. Eyes Lips Face, Studio, Bronzers (Puder brązujący do twarzy) bardzo wydajny bronzer; nie chciał się skończyć. Niezwykle miękki - składa się z czterech odcieni, które idealnie się ze sobą łączą tworząc naturalny, bardzo ładny odcień. Dostępny w trzech odcieniach. Bardzo dobra pigmentacja. Nie osypuje się. Daje matowe wykończenie. Myślę, że kiedyś kupię.

Inne:


CV Cadeavera Hautverfeinernde Clear-Up Strips marka z drogerii Müller; pokładałam wielkie nadzieje, ale nic z tego. Czasem coś tam z porów nosa wyciągnęły, a czasem nic, zero, więc nie polecam.Nie robią nic. Nie kupię ponownie.

L`Biotica, Kolagenowe płatki pod oczy redukujące cienie i obrzęki jakiś spektakularnych efektów nie osiągnęłam; delikatne rozjaśnienie w okolicach oczu, ale redukcji cieni na pewno nie. Z obrzękami nie mam problemu, więc tu się nie mogę wypowiadać. Delikatnie poprawiła się jędrność skóry, nawilżenie oraz zredukowane zostały oznaki zmęczenia. Myślę, że kupię.

Vichy, Capital Soleil, Emulsion Anti-Brillance Toucher Sec SPF 50 (Matująca emulsja do twarzy SPF 50) nie wiem, mam mieszane uczucia, tyle się naczytałam, ochy i achy, a wydaje mi się, że to właśnie ta emulsja mnie zapchała. Wiązałam z tą próbką wielkie nadzieje, ponieważ jestem w trakcie szukania odpowiedniego filtru. Teraz myślę o filtrze Missha spf 50 +. Racze nie kupię. 

Kiehls, Rare Earth Pore Minimizing Lotion kolejny zonk, tak jak kocham Kiehls, to tak się rozczarowałam. Wszystko pięknie, wszystko przeznaczone do cery tłustej, ale dlaczego do cholery ZAPYCHA?!Pytam się ja! Dobrze, że to tylko próbka, bo chciałam kupić pełnowymiarowy produkt. Zużyłam go na...szyję:) Nie kupię, niestety. 

Stwierdzam, że w tym miesiącu wiele produktów się u mnie nie sprawdziło. No cóż, czasem i tak bywa, po prostu już do nich nie wrócę, co nie oznacza wcale,że u Was się nie sprawdza. Uważam,że każdy musi na sobie przetestować daną rzecz, bo każda skóra reaguje inaczej Można jednak się delikatnie czyjąś opinią zasugerować.
A czy i u Was sprawdziły i nie sprawdziły się te produkty?

Przyjemnej niedzieli Wam życzę

enitdj

sobota, 5 października 2013

[Haul] Online Apotheke- shop-apotheke.com

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka znanej już Wam apteki  https://www.shop-apotheke.com/. Moja pielęgnacja zaczęła się już powoli kończyć, więc musiałam uzupełnić zapasy. Mimo praktycznie ciągle tych samych kosmetyków, tym razem zdecydowałam się na zakup dwóch nowych.




La Roche Posay Effaclar H Mousse (150ml/9,99€) oczyszczająca i kojąca pianka do mycia. Delikatnie oczyszcza tłustą cerę. Koi podrażnienia spowodowane wysuszającą pielęgnacją. Kupiłam ją po bardzo pozytywnych recenzjach, jako alternatywa do żelu Effaclar. Ponoć nie jest zbyt wydajna, ale sama chęć jej kupna była silniejsza. Chcę ją przetestować zwłaszcza, że po Duac żel moja skóra jest w niektórych miejscach przesuszona.


La Roche Posay, Effaclar, Tonik zwężający pory i przeciwdziałający ich zatykaniu (200ml/9,99€) to już któreś opakowanie, jednak po dłuższej przerwie zdecydowałam się do niego powrócić; bardzo ładnie zwężał moje pory, które teraz są jak byki. Ponadto wyleczył mi niespodzianki na twarzy, zmniejszył ilość zaskórników. Śmierdzi spirytusem, fakt, i może leciutko podrażnić na początku stosowania, to też fakt, ale warto przeczekać, dla późniejszych efektów.


La Roche Posay, Toleriane, Mleczko do zmywania skóry i demakijażu (200ml/9,94€) do znudzenie, najlepsze i najdelikatniejsze mleczko; ma fajną konsystencję, nie szczypie w oczy, zmywa makijaż jak się patrzy. Skóra po nim jest tak delikatna i mięciutka. Nie uczula, nie tłuści właściwie jak dla mnie to jedyne mleczko do demakijażu jakie stosuje z przyjemnością. 


La Roche Posay, Effaclar H, Kojący krem nawilżający (40ml/10,99€) nawilża skórę tłustą uwrażliwioną w wyniku silnie wysuszającej kuracji. Dostarcza skórze brakujących lipidów, niezbędnych do odbudowy ochronnego płaszcza hydrolipidowego. Zawiera Ceramid 5, który wzmacnia funkcje ochronne skóry. Przywraca skórze komfort i elastyczność. Redukuje łuszczenie się skóry. I tu znowu ma opinie bardzo skrajne, jedni go kochają, a inni nienawidzą. Ja po Duac żel mam skórę trochę przesuszoną i czuję, że potrzebuje solidnego nawilżenia. Powiem jedno: już po pierwszym użyciu, wiem, że się polubimy:)


Eucerin, DermoPurifyer, Kojący krem nawilżający SPF30 (darmowa próbka) cieszę się z tej próbki, ponieważ trafili w 10! Nawilżający krem do cery tłustej/trądzikowej. Poczytałam w Internetach- również skrajne oceny, ale sama się przekonam.


 Czy używałyście któreś z tych kosmetyków? Też się u Was tak dobrze sprawdzają? 

xoxoxo
enitdj