sobota, 16 listopada 2013

[Haul] Sobotnie zakupy z Mężem

Dzisiaj wybrałam się na zakupy z mężem, zawsze to fajnie pójść i trochę Męża ponaciągać na to i ówdzie:)
Kochany jest, bo wiem, że jakby mógł to ściągnąłby gwiazdkę  z nieba, ale jako że tej gwiazdki mi nie trzeba, zadowolę się tym, co udało się nam zakupić :)

Zacznę od Rossmanna, a w nim zakupiony na promocji żel pod prysznic Palmolive Duschgel Wilde Orchidee (0,99€); bardzo polubiłam te żele pod prysznic, mają świetne zapachy, a pod prysznicem zapewniają istną ucztę dla zmysłów. Skusiłam się również na koleiny! już zmywacz Rival de Loop Young Nagellackentferner Kokos-Hibiskus (0,79€), no ale ten nie pachnie ani hibiskusem, ani tym bardziej kokosem; niby bez acetonu, a śmierdzi nim okrutnie.

A w DM-ie jak zwykle poczyniłam większe zakupy. Wzięłam tym razem osławiony żel pod prysznic Balea Totes Meer Salz Dusche (0,85€) o świeżym pomarańczowym zapachu (bo przecież zeli nigdy nie za wiele) oraz balsam Garnier Body Tonic Straffende Feuchtigkeits-Lotion (3,75€) majacy za zadanie napiąć i nawilżyć nasze ciało; nie ukrywam, że pokładam w nim wielkie nadzieje.

Dalej edycja limitowana Balea Creme-Öl Dusche (0,95€) oraz Balea Creme-Ol Bodylotion (1,75€) taki zestawik, żeby wzmocnić zapach po prysznicu o obłędnym, ciepłym, słodkim zapachu pistacji z olejem z pestek winogron. W sam raz na zimę. No i nowość krem do rąk HandSan Winter Hadncreme 2 in 1 Antibakteriell & Pflegend (1,35€) lubię takie nowinki, zwłaszcza, że teraz moje dłonie są wiecznie suche, a jeżdżąc masowymi środkami lokomocji potrzebuję też tej ochrony antybakteryjnej. Zobaczymy jak będzie się sprawował.


Długo wyczekiwany,bo musiałam najpierw skończyć inny olejek, no i nareszcie go mam. Balea Professional Oil Repair Haaröl (2,95€) sławny na niemieckich blogach, ale widzę, że już nie tylko:) Planuję nim traktować moje końcówki w celu ich zabezpieczenia.

Sanostol mit Eisen (8,95€) każdy chyba pamięta go z dzieciństwa:) Jako że nadchodzi okres chorobowo-przeziębieniowy musimy się jakoś zabezpieczyć, dlatego łychę dziennie oboje z mężem będziemy pobierać. Dodatkowo kwas foliowy (4,25€) na wzmocnienie odporności,.

Limitowana edycja (tak,dokładnie!) wkładek do butów (2,25€) z milutkiego flauszu, które mają trzymać ciepełko:)

Tutaj coś na umilenie wieczoru z mężem...świeczka Glade by Brise Tendre Baiser (2,45€) bossshheeeee cóż to jest za zapach...przypomina mi perfum Dior J'adore, ciepły, otulający, rozluźniający, a przy tym pachnie i pachnie. No i zimowa edycja czekoladki Ritter Sport z palonymi migdałami (0,85€) niebo w gębie:)

W Karstadt kupiliśmy zegarki  Casio,w sumie dość spontanicznie,ale już dawno je chcieliśmy. Skusiła nas promocja, która się naprawdę opłacała- mój zegarek Casio Baby-G kosztował pierwotnie 79,00€ przeceniony na 35,00€ a od tej ceny było jeszcze -20%, męża zegarek Casio G-Shock kosztował 120,00€ przeceniony na 69,00€ i od tego jeszcze -20%, no to jak nie brać, no jak? :) Prezentują się świetnie, teraz mamy takich a'la bliźniaków:)

W KIK skusiłam się na ten t-shirt z azteckim nadrukiem ze skóry (6,99€), w Ernsting's Family kupiłam taką lekką bluzkę z fajnym wzorem na ramionach (14,00€), a w H&M ciepły, świąteczny sweterek (29,95€), który mnie strasznie urzekł, a rozchodziły się te sweterki jak woda.

W H&M kupiłam jeszcze skarpetki na 7 dni tygodnia (9,95€) oraz wyczekany gruby łańcuch (6,95€).

A teraz udaję się na film, który widziałam już milion razy, ale zawsze do niego wracam o tej porze; kocham <3


Jak Wam się podobały nasze zakupy? Co Wam udało się ostatnio upolować?

buziaki
enitdj

niedziela, 10 listopada 2013

[Projekt denko] PAŹDZIERNIK 2013

Lubię projekt denko, bo widzę jak się kończy stare i można zaszaleć z nowym :) Kto tego nie zna:) W tym miesiącu dużo się nazbierało, ale mam postanowienie, że najpierw wykańczam, potem kupuję. Na razie się trzymam. To jedziemy...

1.CIAŁO
Flos-Lek na Naczynka, balsam do pielęgnacji ciała z aktywnymi ekstraktami z kasztanowca, arniki górskiej oraz miłorzębu japońskiego. Balsam dobrze pielęgnuje skórę - dobrze wchłania się, głęboko nawilża i delikatnie natłuszcza skórę; ale nie zmniejsza istniejących pajączków, ani nie zapobiega powstawaniu nowych. Zmiękcza i wygładza naskórek, tylko to. Nie kupię. 
Facelle Intim, Waschlotion Fresh kultowy żel do higieny intymnej, każdy go zna; tym razem w wersji FRESH; wiele razy już o nim pisałam, więc powtarzać się nie ma co. Kupię na 100%.

Balea, Dusch Peeling Buttermilk&Lemon LE bardzo przyjemny peeling pod prysznic, piękny zapach, ale działanie trochę za słabe jak dla mnie, drobinki są zbyt delikatne i drobne. Taki na wypróbowanie OK. Raczej już nie kupię.
Palmolive, Mediterranean Moments, Argan Oil from Morocco and Almond Shower Gel nie rozumiem fenomenu tego żelu ?! Wszyscy rozpisywali się jakie to przeżycia zapachowe można doznać przy użyciu tego żelu, a dla mnie on po prostu śmierdzi, śmierdzi niemiłosiernie jakimś żelem do mycia WC. Nigdy więcej. Wylewałam go na siebie litrami, żeby się go szybko pozbyć. Jakiegoś spektakularnego efektu nawilżenia olejem arganowym też nie zauważyłam.FLOP. Nie kupię na 100%



Balea Men, Sensitive Rasier Gel świetny, no po prostu świetny. Lubię go za działanie i zapach. Istna przyjemność pod prysznicem. Już nie kupuje tych żeli po goleniu dla kobiet, bo te dla mężczyzn są o wiele delikatniejsze (po przecież są do twarzy). Nóżki cud-miód gładziutkie jak ta lala:) Kupiłam teraz z tej samej serii piankę do golenia, ale nie jest już tak dobra jak żel.  Kupię na 100%.

Balea Fantastique Ersatzklingen uważam są to najlepsze wymienne zastępcze golarki; ich główka jest tak mobilna, że można sobie jeździć nią po nodze i innych zakamarkach naszego ciała pod rożnym kątem i nic się nie dzieje. Nie zacina, nie podrażnia, nie wypada. Poza tym zawiera Aloe Vera, co dodatkowo nawilża i chroni przed podrażnieniami. Kupię na pewno.


TreacleMoon One ginger Morning hmmm...to też jest dla mnie zagadka, cały niemiecki YT szaleje na punkcie tych produktów; a dla mnie to jest normalny balsam, który tylko fajnie pachnie (świeżo, energetycznie), z tym mega nawilżeniem to też chyba trochę przesadzili. Dobrze,że kupiłam tylko próbkę. Nie kupię.

Rexona Women Fresh Deo Roll-on "Shower fresh" najlepsza!!!!Wielokrotnie o niej pisałam; jednak jak to ja, testuje teraz inną kulkę. Kupię ponownie.

Bielenda, Czarna Oliwka,  Nawilżająca 2 - fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust, nawet bardzo wrażliwych oczu takich jak moje. Bardzo szybko i skutecznie usuwa makijaż. Poza tym nawilża, aktywnie regeneruje, zapobiega przesuszeniu i łagodzi podrażnienia. Aż żałuje,że mi się skończyła, a tu nie mam do niej dostępu. Na pewno kupię jak będę w Polsce.

Essence, Studio Nails, Better than gel nails 3in1 remover tak, usuwał wszystko, brokat też, ale to co robił z płytką paznokci i skórkami, to masakra! Wysuszacz nr 1!Nigdy więcej. Nie kupię nigdy więcej.


Balea MED, pH neutral Seifenfreie Waschlotion TOP! Bardzo dobry lotion do mycia rąk, który nie wysuszał rąk, pozostawiał je wręcz nawilżone, a przy tym pachniał bardzo delikatnie. Kupię.

Balea MED, pH neutral Handcreme mysle,że to jeden z zapowiadających się faworytów wśród kremów do rąk; doskonale i długotrwale nawilżał dłonie, pachniał nienachalnie, tak zdrowo-medycznie i szybko się wchłaniał, pozostawiając taki delikatny film, który w niczym nie przeszkadzał, a wręcz miało się wrażenie, że ręce są cały czas chronione. Kupię na 200%.


2.TWARZ 


La Roche Posey, Effaclar H, oczyszczająca i kojąca pianka. Delikatnie oczyszcza tłustą cerę. Koi podrażnienia spowodowane wysuszającą pielęgnacją. Kosmetyk dobrze radzi sobie z demakijażem, oczyszcza i łagodzi, pozostawiając skórę czystą i gładką, bez uczucia ściągnięcia czy pieczenia. Wystarczy niewielką ilość pianki nałożyć na wilgotna twarz a następnie spłukać. Jest to produkt bezzapachowy o delikatnej konsystencji. Nie wiem, czy kupię.

La Roche Posay, Toleriane, Mleczko do zmywania skóry i demakijażu (KLIK) Kupię.

La Roche Posey, PHYSIOLOGISCHE Beruhigende Reinigungslotion (KLIK) Raczej kupię.

La roche Posey, Effaclar M nawilżający krem matujący, który mnie niestety zawiódł, ani nie matowił, ani dostatecznie nawilżał; jedynie co, to pozostawiał tłustą warstwę, dlatego stosowałam go na noc; absolutnie dla mnie nie nadawał się pod makijaż. FLOP :( Nie kupię ponownie.

La Roche Posay, Effaclar K (KLIK) Kupię na pewno.


Balea 7 Tage Energie Kur niestety nie jestem z tego produktu zadowolona, ponieważ nie robił z moja twarzą NIC, co obiecywał producent. Poza tym,że mnie trochę zapchał. Nie wiedziałam żadnej promienistej skóry, żadnego powalającego blasku, czy nawilżenia. Nie kupię ponownie.

Balea Urea Augencreme (KLIK) Kupię na pewno.

3. WŁOSY


Elvital, Öl Magique von L’ORÉAL PARIS für Feines Haar (KLIK) Kupię.

Balea Professional, Oil Repair Spulung jestem bardzo mile zaskoczona; odżywka treściwa jak maska, przy tym nie obciąża włosów; pachnie przepięknie, ułatwia zdecydowanie rozczesywanie, włosy są jedwabiste w dotyku i sypkie. Duże zaskoczenie!Kupię na 100%.

Balea Professional, Oil Repair Shampoo świetnie oczyszcza włosy, dobrze się pieni, bardzo ładnie pachnie. Pozostawia włosy dobrze oczyszczone, niepoplątane. Jest wydajny. Kupię.
 
4.ZĄBKI


Dontodent, Antibakterielle Mundhygiene strzał w 10, bo-świetnie odświeża i ma tę mięte, którą ja lubię (czyt. zielona Orbit w listkach), czyli delikatna, ale skuteczna:) Kupię na pewno.

Elmex&Aronal duet nierozłączny, stosujemy go z mężem już dobry rok; uważamy, że jest to jeden z lepszych duetów. Świetnie oczyszcza, odświeża, pozostawia śliskie ząbki. Jeszcze kupię,ale..

Ajona Stomaticum, Medyczny koncentrat do zębów, dziąseł i języka bez dodatku fluoru wzięłam na wypróbowanie i chyba przepadłam, na razie duet Elmex&Aronal poszedł w odstawkę. Producent obiecuje,że po użyciu Ajona po 10 sekundach zniszczone jest około 99% bakterii. Ponadto hamuje krwawienie dziąseł, działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo i doskonale usuwa osady i chroni przed powstaniem płytki nazębnej i kamienia, zalecana dla kobiet w ciąży - nie posiada w składzie fluoru. No i jak tu się nie pokusić.Fajnie,że jest to koncentrat, bo pasta jest mega wydajna, wystarczy tylko niewielka jej ilość. Kupię na 100%

5.INNE


Cleanic, Deo Fresh, dezodorant w chusteczce bardzo pomocna i przydatna rzecz w razie W; w ogóle biorąc w Biedrze te chusteczki nie spojrzałam, myślałam,ze są to chusteczki antybakteryjne. Wiec wtedy kiedy ich potrzebowałam przetarłam ręce; patrze i czuje,że na rekach mam coś dziwnego, pudrowego, niemiłego; biorę chusteczki i pacze!!!!DEO FRESH-fest :)Nie mogłam tego zetrzeć z rąk, dopiero w domu wodą z mydłem. Ale w swoim przeznaczeniu sprawdzają się bardzo dobrze, naprawdę. Nie sadziłam,że taka chusteczusia może tak dobrze chronić przed potem. Kupię.

Facelle Intim, 15 Intim-Chusteczki do higieny intymnej to już tez znane chusteczki, bardzo je lubię, przyjemnie pachną, są dobrze nasączone, nie dra się, nie podrażniają. TOP. Kupię na bank.

Dobrnęłam do końca, dużo tego było w  tym miesiącu, teraz mogę spokojnie wór zdenkowanych wyrzucić do śmieci i zbierać kolejne.
A jak u Was w tym miesiącu zdenkowani, dużo było?

buziaki
enitdj

środa, 6 listopada 2013

[Movie] ''THOR:Mroczny świat''

"Thor: Mroczny świat 3D" to kontynuacja przygód Thora, który nie ustaje w walce o ocalenie Ziemi i pozostałych Ośmiu Królestw przed tajemniczym, starszym niż wszechświat wrogiem. Po wydarzeniach z filmów "Thor" i "Avengers", Thor próbuje zaprowadzić porządek w kosmosie, ale starożytna rasa, dowodzona przez mściwego Malekitha powraca, by zepchnąć wszechświat w ciemność. Stając do walki z wrogiem, którego nie może pokonać nawet Asgard pod wodzą Odyna, superbohater musi udać się na niebezpieczną wyprawę, podczas której ponownie zjednoczy siły z Jane Foster i poświęci wszystko, by ratować nas wszystkich (źródło: KLIK)


Tak, ogólnie komiksy Marvela to nie moja bajka. Poszłam z mężem do kina, który jest wielkim fanem Marvela; poszłam w gwoli kompromisu. I nie sądziłam, że film mi się tak spodoba. Jak weszliśmy na sale kinową, zaczęły schodzić się tłumy, hmm...pomyślałam, że może fajny film będzie, skoro tyle  ludzi. No i rzeczywiście warto było.

Obsada została fajnie dobrana. Chris Hemsworth jako Thor spisuje się mega dobrze, postura, wygląd top, no i ten młot:) Główna rola kobieca Jane Foster została powierzona Natalie Portman, która mnie zaskoczyła, bo udowodniła, że równie dobrze spisuje się w kinie rozrywkowym. W roli Odyna ojca Thora występuje Anthony Hopkins, którego w ogóle nie rozpoznałam. Najczarniejszym charakterem jest Loki grany przez Toma Hiddlestona, który jest bardzo zły:) Mimo wielu „poważnych” scen w filmie znalazło się również mnóstwo fajnych gagów komediowych, przy których można się naprawdę uśmiać. Poza tym na szczególną uwagę zasługują sceny walki, które naprawdę robią wrażenie. Dla mnie jednak najważniejszy był wątek miłosny, wiadomo.

Thor jest naprawdę fajną i ciekawą ekranizacją komiksu. Prawie dwugodzinny seans mija bardzo szybko – historia wciąga, bawi i ekscytuje. Niesamowity film. Gdy obejrzałam cały film miałam ochotę na więcej, więc po powrocie do domu musiałam nadrobić braki i obejrzałam pierwszą część, którą również polecam:)


Pozdrawiamy z kina:)


niedziela, 3 listopada 2013

[Haul on-line] AMAZON,eBay, Karstadt, ESPRIT,EcoVerde

Dzisiaj same konkrety, mianowicie zakupy internetowe lub jak kto woli on-line. Poczyniłam  je na przestrzeni października, zerknijcie, może coś wam wpadnie w oko:) Endżoj <3

1. Amazon.de

DAMEN SCHAL LOOP BRITISH CLASSIC KARO MUSTER


Tak, w ogóle stałam się fanką AMAZON (tak jak w Polsce byłam fanem Allegro), bo po pierwsze jest tam o wiele więcej rzeczy "nieuchwytnych", a po drugie przychodzą w ekspresowym tempie, nawet z USA:). Ten komin, a raczej prawdziwy Burberry, chodził za mną już lata, no ale...nie mam ochoty wydawać 300,00 tylko na szal. Kupiłam fake Burberry za 17,00 (+ przesyłka 2,65). Jest niesamowicie miękki, przyjemny, dobrze wykonany, elegancki no i przypomina całkiem oryginał,a o to mi chodziło.

GRIMAS CAKE MAKE-UP



O tym podkładzie pisałam w [Ulubieńcach] Października KILK. Kupiłam go za 8,75 (+ przesyłka 3,59); przybył do mnie w mgnieniu oka:)

2.eBay.de
EXFOLIATING FOOT MASK SKIN PEELING FEET SPA SOCKS
 


No to już sławne skarpetki złuszczające, które również musiałam mieć, kupiłam dla siebie i męża. Przyszły do mnie aż z Singapuru za 2 pary 6,74$ (przesyłka darmowa); czekałam na nie chyba ok.2tyg, więc looz. Pisząc tego posta, właśnie się złuszczam:) Na razie nic nie mogę powiedzieć, oprócz tego,że czuje zimną maź na stopach. Czytając w Internetach, wiem że złuszczanie zaczyna się u każdego indywidualnie, ale za ok.3 dni, pewnie się zacznie wylinka. Jestem bardzo ciekawa. Mąż się śmieje, żeby czasem po zdjęciu tych skarpeto-worków nie zostały mi same kościki po kwasach:)

 HARD CANDY GLOSSAHOLIC LIP GLOSS


Ten błyszczyk mnie zachwycił jak zobaczyłam go u DirtyMakeUp, napisałam do niej i podała mi na niego
namiary. Przylecial do mnie z USA za cenę 10,82$ (+ przesyłka 10,00$), otrzymałam go w naprawdę expresowym tempie, ok.kilku dni. Sam błyszczyk na ustach wypada bardzo naturalnie  (o to mi chodziło); kolor 372, ma delikatne mieniące się drobinki, nie skleja ust, ale też całkiem nieźle się na nich utrzymuje, pachnie bosssssssskoooo :) Co mnie bardzo zaskoczyło to mega wielki aplikator, może zdjęcie tego nie oddaje, ale jest naprawdę ogromny, nigdy nie spotkałam się z tak wielkim aplikatorem:)

3.Ecoverde.de

EVERYDAY MINERALS Foundation - Matte Base



Ten sklep sama znalazłam w czeluściach piekielnych; mają bardzo dużo fajnych ekologicznych kosmetyków, ale nie tylko. Jak zwykle u mnie nie może zabraknąć EDM, kocham te kosmetyki. Muszę mieć zawsze podkład mineralny pod ręką, w razie W, kiedy moja skóra kaprysi; te podkłady koją moją skórę i leczą. Mój kolor to Sandy Fair 14,49 (+ przesyłka  3,49). Używam minerałów już 2 lata i jestem bardzo zadowolona. Poza tym zamawiałam już kilkakrotnie kosmetyki z tego sklepu i jest to solidna firma, przesyłka jest raz dwa, a poza tym mam pewność, że zamiast pudru nie dostane domieszki cementu :)

4.Karstadt.de
CASMIR CHOPARD

 

Chopard Casmir 19,95 (30ml przecena + darmowa przesyłka) to marzenie już od wielu lat, kiedyś go miałam, byłam w nim zakochana. Lubię ciężkie, słodkie, orientalne zapachy. Wyczuwam tu przede wszystkim słodką wanilię (sprawdzałam bazą jest właśnie wanilia). To zapach ciepły, słodki, uzależniający. Zapach w sam raz na chłodne jesienne wieczory.Ideał!

6.Paulaschoice.com
RESIST ANTI-AGING PROBEN-SET

Po raz kolejny zamówiłam samplery od Paula's Choice, tym razem seria przeciwzmarszczkowa 3,00€ (przesyłka darmowa).

7.Esprit.de
 SUKIENKA Z BASKINKĄ



Zawsze potrzebowałam taką małą dyżurną czarną, na jakieś wielkie wyjścia; nigdy takiej nie miałam, a ta jest świetna. Ma bardzo dobry rozciągliwy materiał (lycra), świetnie leży. No i za tą cenę 29,99€ (przeceniona z 60,00€ + przesyłka 0,95€)

SHOPPER BAG



Pokusiłam się też na zwykła "shopperkę", taką na zakupy, ale jak ją dostałam stwierdziłam, że można normalnie do pracy z nią mykać. Wykonana jest z mocnego, solidnego materiału, ma zatrzask, w środku mała przegródkę. Była również przeceniona z 8,99€ na 6,99€ (+ przesyłka 0,95€). W rzeczywistości ma kolor fioletowy:)

Tak, to by było na tyle, takie to poczyniłam zakupy jesienno-internetowe w (jeszcze) październiku. 
Jak Wam się podobają? Możecie mi jeszcze cos ciekawego polecić z zakupów on-line?

buziaki
enitdj

piątek, 1 listopada 2013

[Ulubieńcy] PAŹDZIERNIK 2013

Ulubieńcy zawsze przypominają mi, że to już koniec miesiąca, czas leci nieubłaganie. W tym miesiącu jednak znalazło się parę perełek, które zasłużyły na miano ulubieńców. A zatem zapraszam...do krótkiej lektury.


1. Pielęgnacja ciała:

KAUFMANN'S HAUT-UND KINDER-CREME


Ten niewinny kremik dla dzieci odkryłam dzięki 1princepessa3 (po raz kolejny). To krem wielofunkcyjny, nadaje się do wszystkiego- do nawilżania ust, pod oczy, na suche łokcie, kolana, przy katarze na zaczerwieniony i podrażniony nos i jeszcze co kto sobie wymyśli. Przy tym bardzo ładnie pachnie, świeżo, cytrynowo. Regularnie stosuję go na noc na usta-nie ma lepszego kosmetyku do ust niż ten krem!A poza tym jest wieczny i się nie kończy:) 

2.Pielęgnacja twarzy:

LA ROCHE-POSEY EFFACLAR H

Popularny i znany kojący krem nawilżający, który nawilża skórę tłustą uwrażliwioną w wyniku silnie wysuszającej kuracji. U mnie takie podrażnienia wywołał Duac Acne Gel (nadal jest moim ulubieńcem), ponieważ używam go już od lutego. Effaclar H dostarcza skórze brakujących lipidów, zawiera Ceramid 5 (zgłoszenie patentowe), który wzmacnia funkcje ochronne skóry. Przywraca skórze komfort i elastyczność. Redukuje łuszczenie się skóry. Skóra jest intensywnie nawilżona oraz odzyskuje trwałe uczucie komfortu. Stosuję go na noc, ponieważ jego formuła jest zbyt tłusta pod makijaż, ale rano nie czuć żadnego ściągania, pieczenia, swędzenia. Skóra jest miękka, gładka i zdrowa. Bardzo mile mnie zaskoczył!

3.Pielęgnacja włosów:
 NIVEA INTENSE REPAIR 


No ta odżywka jest dla mnie bardzo wielkim zaskoczeniem! Nigdy niczego nie używałam z Nivea, ponieważ żadne produkty do mnie nie przemawiały, nie słyszałam też o jakiś spektakularnych efektach tych kosmetyków, a poza tym naładowane są konserwantami i innymi cudami. Ale ta odżywka...klękajcie narody!!Odżywka wzbogacona cennymi proteinami oraz olejkami pielęgnującymi intensywnie regeneruje włosy nadając im wyjątkową gładkość i miękkość. Ułatwia rozczesywanie, nie obciąża włosów, głęboko regeneruje i wygładza, redukuje łamliwość i rozdwajanie się włosów.I rzeczywiście wszytko robi!Normalnie jak po wyjściu od fryzjera, są błyszczące, miłe w dotyku, sypkie i super wygładzone.TOP!

4.Paznokcie:
ALVERDE HAND-MASKE


Super nawilżająca maseczka do rąk, odżywia i intensywnie nawilża suche dłonie, zwłaszcza przy nadchodzących zimnych dniach; skóra jest miękka, wygładzona i elastyczna. Konsystencja jest o wiele bogatsza niż normalny krem do rąk, niesamowicie szybko się wchłania, pozostawiając tłustą powłoczkę. Jeżeli chodzi o zapach, no to jest rzecz gustu, raz mi się podoba, a raz nie; nie wiem dziwny jest, wydaje mi się, że to za sprawą czarnego bzu. No, ale liczy się działanie, poza tym zapachu nie czuć długo na rękach.

5.Kolorówka:
GRIMAS CAKE MAKE-UP, kolor B1




GRIMAS to profesjonalne kosmetyki teatralne i do wizażu. Nazywam go pieszczotliwie "mój grymasik". Mają niesamowity wybór kolorystyczny, dla każdego (nawet dla trupów i cyganów). Jako bladolica zdecydowałam się na odcień beżowy B1 i wreszcie trafiłam (yeah!). U mnie problem jest taki, że skórę na twarzy mam z tonami różowymi (chłodne), a szyję z tonami żółtymi (ciepłe)-koszmar z doborem odpowiedniego koloru. A ten podkład super wyrównuje twarz i stapia się z szyją. Ten podkład funkcjonuje tylko z wodą, używam do tego podróbki Beautyblender Ebelin; pod wpływem nasączonej gąbeczki zmienia się w krem, który aplikuje raz dwa trzy na twarz. Ładnie można sobie nim budować krycie. Po nałożeniu twarz jest matowa, nie trzeba używać pudru wykańczającego. Jestem bardzo zadowolona z tego podkładu, przede wszystkim za idealny (wreszcie) kolor, mat i wykończenie jak z telewizji :)

P2 COLOR STAR LIP CREAM, kolor 038 Ingrid Bergman



Ach, cóż to za cudeńko jest! Idealny, piękny nudziak, który błyszczy się tak cudownie...pasuje do każdego makijażu. Dodaje świeżości całej twarzy, no zakochałam się w nim. Używam każdego dnia. Zawiera olejek arganowy, dzięki temu nie wysusza ust. Nie jest to typowy błyszczyk, jak sama nazwa mówi, jest to kremowy...błyszczyk. Na ustach utrzymuje się dość długo, ale nie 24h, wiadomo. Nie skleja masakrycznie ust, że nie można się odezwać:) Jest idealny!

6.Akcesoria:
 KOMIN by C&A



Przepiękny ciepły komin w ulubionych kolorach, na chłodne jesienne dni w sam raz:)

No tak, to by było na tyle, to wszystko, co mnie zachwyciło w tym miesiącu:)
A jak Wasi ulubieńcy października?Możecie mi coś polecić?

pozdrawiam,
enitdj

Chelsea smile, czyli blizny Jokera

Tyle się już naoglądałam tych tutoriali, makijaży  na Halloween, że aż i mnie wciągnęło (i męża też). Oboje jesteśmy fanami JOKERA, więc postanowilismy dla beki tak mnie "udekorować":)  Glasgow smile (z ang. uśmiech z Glasgow), znany także jako Chelsea grin lub Chelsea smile określenie tortur, która rzekomo wywodzi się ze szkockiego miasta Glasgow i ma polegać na obustronnym nacięciu kącików ust. Następnie ofierze zadawany jest dodatkowy ból (np. ciosami w brzuch), to doprowadza ją do krzyku, na skutek czego rany wydłużają się w stronę uszu. Powstające blizny wyglądają jak przedłużenie ust. Całość sprawia wrażenie szerokiego uśmiechu (źródło: KLIK). Mój Chelsea smile wykonaliśmy domowej roboty lateksem (żelatyna, gliceryna i woda), a potem już rzeźbiliśmy na twarzy cięcia:)

















Ubawiliśmy się z mężem co niemiara:)
 A jak Wam się podoba Joker w damskim wydaniu?

buziaki
enitdj